Polscy prokuratorzy oskarżają piątego podejrzanego w sprawie Zondacrypto
Polscy prokuratorzy formalnie oskarżyli piątą osobę w śledztwie karnym dotyczącym Zondacrypto, jednej z najbardziej znanych polskich giełd kryptowalut. Sprawa obejmuje obecnie szacunkowe straty co najmniej 350 milionów PLN, czyli około 94 milionów dolarów, co czyni ją jednym z największych dochodzeń w sprawie oszustw kryptowalutowych w historii Europy Środkowej. Dla firm księgowych, audytorów i dyrektorów finansowych mających styczność z polskimi lub unijnymi klientami kryptowalutowymi ten rozwój wydarzeń nie jest szumem w tle: ilustruje dokładnie ten rodzaj systemowego ryzyka manipulacji rejestrami, które solidne oprogramowanie księgowe dla kryptowalut i kontrole wewnętrzne mają wykryć, zanim pojawią się prokuratorzy.
Co zarzucają prokuratorzy
Piąty podejrzany, identyfikowany publicznie tylko jako Roman Ż. zgodnie z polską konwencją prywatności, został zatrzymany 5 września 2026 roku. Prokuratorzy w Katowicach ogłosili zarzuty w następny poniedziałek, 8 września. Usłyszał on dwa zarzuty: udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz przywłaszczenie około 7,8 miliona PLN (około 2,1 miliona dolarów) należących do użytkowników giełdy.
Rzekoma manipulacja rejestrami
Sedno zarzutu technicznego jest uderzające z perspektywy kontroli księgowej. Prokuratorzy twierdzą, że grupa bez upoważnienia zmieniała, usuwała i dodawała zapisy komputerowe w celu osiągnięcia korzyści finansowych. Mówiąc wprost, zarzucane oszustwo nie polegało tylko na przesuwaniu pieniędzy: obejmowało celowe fałszowanie warstwy danych, na której opierałaby się każda księgowość czy audyt. Ten zarzut ma bezpośrednie implikacje dla sposobu, w jaki firmy powinny myśleć o integralności danych w systemach, których używają do obsługi klientów kryptowalutowych.
Roman Ż. nie przyznał się do zarzutów i złożył własne wyjaśnienia prokuratorom. Prokuratura wystąpiła do Sądu Rejonowego Katowice-Wschód o tymczasowe aresztowanie, powołując się na surowość potencjalnej kary, ryzyko matactwa dowodowego oraz możliwość ucieczki. Zarzucane czyny zagrożone są karą do dziesięciu lat pozbawienia wolności.
Stan śledztwa
Roman Ż. jest piątą osobą publicznie wymienioną jako oskarżony. Polscy prokuratorzy już wcześniej postawili zarzuty czterem innym osobom: zarzuty postawiono kolejnej grupie pod koniec sierpnia 2026 roku, a następnie dokonano dodatkowych zatrzymań 2 września. Śledztwo jest aktywne i, jak przyznają sami prokuratorzy, może jeszcze nie osiągnąć pełnego zakresu.
Skala szacowanych strat
Kwota 350 milionów PLN (94 miliony dolarów po obecnym kursie) to aktualne oszacowanie prokuratorów. Władze wcześniej w tym roku zauważyły, że suma ta może wzrosnąć w miarę napływu zawiadomień od kolejnych pokrzywdzonych, a liczba już złożonych zawiadomień jest znaczna. Innymi słowy, finansowy obrys tej sprawy wciąż jest rysowany.
Ten otwarty szacunek ma znaczenie dla firm mających jakąkolwiek styczność klientów z Zondacrypto: pula poszkodowanych, a tym samym pula potencjalnie spornych transakcji, nie została jeszcze sfinalizowana. Każdy klient, który handlował na giełdzie w okresie objętym śledztwem, może musieć zweryfikować swoje własne rekordy.
Implikacje księgowe i audytowe dla firm
Sprawy tego typu stwarzają kilka odrębnych wyzwań dla firm księgowych i audytorów pracujących z klientami kryptowalutowymi w Polsce i w całej UE.
Rekonstrukcja historii transakcji
Gdy rejestry giełdy zostały rzekomo zmienione, ciężar odtworzenia prawdziwej pozycji klienta spada na dane zewnętrzne: historie transakcji w blockchainie, adresy portfeli, potwierdzenia z innych giełd oraz wszelkie dokumenty pozałańcuchowe, które posiada klient. Firmy, które polegały wyłącznie na eksporcie danych z samej giełdy, stają teraz przed problemem weryfikacji. To właśnie tutaj oprogramowanie księgowe do aktywów cyfrowych z niezależnym pobieraniem danych z łańcucha bloków staje się operacyjnie krytyczne, a nie tylko wygodą.
Audytorzy powinni traktować wszelkie dane klientów pochodzące wyłącznie z jednego API giełdy jako potencjalnie niezweryfikowane, zwłaszcza gdy giełda ta jest przedmiotem trwającego postępowania karnego. Potwierdzenie z drugiego źródła, czy to eksploratora blockchaina, wyciągu z depozytu, czy wyciągu bankowego pokazującego przepływy walut fiducjarnych, jest minimalnym akceptowalnym standardem w spornej sytuacji.
Ujawnienia klienta i sprawozdania finansowe
Dla klientów posiadających aktywa na Zondacrypto, traktowanie księgowe zależy od tego, czy aktywa te są możliwe do odzyskania. Zgodnie z MSSF 9 i MSR 37, składnik aktywów objęty zamrożeniem karnym lub którego odzyskanie jest faktycznie niepewne, może wymagać odpisu aktualizującego lub ujawnienia jako aktywa warunkowego. Firmy nie powinny pozwalać klientom na wykazywanie sald Zondacrypto w wartości nominalnej w sprawozdaniach finansowych bez właściwej oceny możliwości odzyskania.
W przypadku, gdy klient poniósł faktyczną stratę, kwestia ujęcia zależy od momentu, w którym strata stała się prawdopodobna i możliwa do oszacowania. Jeśli manipulacja trwała przez dłuższy czas, data krystalizacji straty może być wcześniejsza niż daty zatrzymań, co ma implikacje dla właściwego okresu sprawozdawczego i ewentualnej potrzeby przekształcenia sprawozdań z poprzednich okresów.
AML i zgłaszanie podejrzanych transakcji
Firmy księgowe w Polsce działające na podstawie ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy są instytucjami obowiązanymi. W przypadku, gdy kontakt klienta z Zondacrypto budzi podejrzenie pochodzenia środków z przestępstwa, obowiązek zgłoszenia podejrzanej transakcji do Generalnego Inspektora Informacji Finansowej istnieje niezależnie od tego, czy przeciwko temu klientowi toczy się publiczne postępowanie. Fakt, że śledztwo jest już jawne, nie zdejmuje obowiązku zgłoszenia: wręcz przeciwnie, może go skrystalizować.
Firmy powinny również udokumentować własne oceny ryzyka dla wszelkich relacji z klientami związanych z Zondacrypto. Organy nadzoru podczas kontroli będą szukać dowodów na to, że firmy zidentyfikowały ryzyko i podjęły proporcjonalne kroki, a nie tylko czekały, aż prokuratorzy podejmą działania.
Szerszy obraz tego, jak zorganizowane oszustwa kryptowalutowe testują procesy AML w firmach księgowych, znajdziesz w artykule co wielkoskalowe oszustwa kryptowalutowe oznaczają dla kontroli AML i procesów księgowych.
Kontekst regulacyjny w Polsce
Śledztwo w sprawie Zondacrypto miało już materialny wpływ na polskie środowisko regulacyjne. Decyzja Sejmu o podtrzymaniu weta prezydenckiego wobec ustawy o krajowym licencjonowaniu kryptowalut była uwarunkowana, przynajmniej częściowo, politycznymi konsekwencjami tej sprawy. Polska wciąż jest w trakcie transpozycji MiCA do prawa krajowego, a KNF jest pod presją zaostrzenia nadzoru nad dostawcami usług w zakresie aktywów wirtualnych. Pełny obraz zmian regulacyjnych znajdziesz w artykule jak zmienił się szerszy polski krajobraz regulacyjny dla kryptowalut po aferze Zondacrypto.
Gotowość MiCA i ekspozycja na kraje trzecie
Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie rynków kryptoaktywów, giełdy działające w UE muszą utrzymywać solidne zarządzanie, segregować aktywa klientów i prowadzić audytowalną dokumentację. Zarzuty w sprawie Zondacrypto, gdyby się potwierdziły, stanowiłyby naruszenia wielu filarów zgodności z MiCA jednocześnie. Firmy doradzające klientom w zakresie gotowości MiCA powinny wykorzystać tę sprawę jako żywy test wytrzymałościowy: konkretne kontrolę, które rzekomo zawiodły (integralność danych, kontrola autoryzacji zmian w zapisach, segregacja aktywów klientów), są dokładnie tymi, których skuteczność wymaga wykazania na podstawie art. 70 MiCA i powiązanych przepisów.
Dla firm księgowych korzystających z oprogramowania księgowego dla kryptowalut jest to również sygnał do sprawdzenia, czy ich własne platformy utrzymują niezmienny ślad audytowy dla wszelkich zmian danych. Każdy system, który pozwala na zmianę zapisów bez zalogowanego, opatrzonego znacznikiem czasu i autoryzowanego wpisu audytowego, niesie ze sobą nieodłączne ryzyko lustrzane do tego, co prokuratorzy zarzucają w tej sprawie, choć w mniejszej skali.
Praktyczne kroki dla firm księgowych
Śledztwo jest aktywne, a szacunek strat wciąż się zmienia. Czekanie na ostateczne rozstrzygnięcie sądu przed podjęciem działań nie jest obronnym stanowiskiem dla firm mających poszkodowanych klientów. Poniższe kroki są proporcjonalne do obecnego etapu postępowania.
Przegląd ekspozycji klientów
Firmy powinny zidentyfikować wszystkich klientów, którzy korzystali z Zondacrypto jako platformy handlu lub przechowywania w okresie objętym śledztwem. Dla każdego z nich powinni uzyskać niezależne potwierdzenie sald, czy to z zapisów on-chain, czy z potwierdzeń wypłat walut fiducjarnych przechowywanych przez bank klienta. Jeśli salda nie mogą być niezależnie zweryfikowane, fakt ten powinien być udokumentowany i przekazany klientowi na piśmie.
Przegląd sprawozdań finansowych
Każdy składnik aktywów związany z Zondacrypto wykazany w bilansie klienta powinien zostać poddany przeglądowi pod kątem utraty wartości. Odpowiednie traktowanie księgowe będzie zależeć od konkretnych okoliczności, ale domyślne założenie pełnej możliwości odzyskania nie jest już uzasadnione, biorąc pod uwagę skalę zarzucanego oszustwa i liczbę oskarżonych. Dyrektorzy dotkniętych spółek powinni zostać poinformowani o obowiązkach ujawniania informacji wynikających z mających zastosowanie standardów rachunkowości.
Ocena kontroli wewnętrznych
Firmy powinny ocenić własne oprogramowanie księgowe do aktywów cyfrowych i przepływy danych pod kątem podobnych podatności. W szczególności: czy jakikolwiek użytkownik może zmienić historyczny zapis transakcji bez odnotowania i oznaczenia tej zmiany? Jeśli odpowiedź brzmi tak lub jest niejasna, ślad audytowy systemu nie spełnia standardu, jaki organy regulacyjne i sądy będą stosować podczas analizy dokumentacji w kontekście egzekwowania prawa.
Często zadawane pytania
Czy śledztwo w sprawie Zondacrypto dotyczy klientów, którzy mieli na giełdzie tylko niewielkie salda?
Prawdopodobnie tak. Szacunkowa pula strat wciąż rośnie w miarę napływu zawiadomień od poszkodowanych. Każdy klient, który miał saldo na Zondacrypto w istotnym okresie, powinien mieć niezależnie zweryfikowaną swoją pozycję, niezależnie od wielkości, ponieważ rejestry samej giełdy są objęte zarzutem nieautoryzowanej manipulacji.
Jakie traktowanie księgowe dotyczy aktywów przechowywanych na giełdzie objętej śledztwem karnym?
Zgodnie z MSSF, aktywa, których odzyskanie jest niepewne, należy ocenić pod kątem utraty wartości. Jeśli odzyskanie nie jest już prawdopodobne, składnik aktywów należy odpisać lub usunąć z bilansu z odpowiednim ujawnieniem. Jeśli odzyskanie pozostaje możliwe, ale nie jest pewne, składnik aktywów może kwalifikować się jako aktywo warunkowe, które jest ujawniane, ale nie jest ujmowane w bilansie. Konkretne traktowanie zależy od faktów w każdej sytuacji klienta i opinii zespołu technicznego firmy sporządzającej sprawozdanie.
Czy firmy księgowe w Polsce są zobowiązane do składania zawiadomień o podejrzanych transakcjach w związku z tą sprawą?
Polskie firmy księgowe są instytucjami obowiązanymi na mocy ustawy AML. W przypadku, gdy relacja z klientem budzi podejrzenie pochodzenia środków z przestępstwa, obowiązek zgłoszenia do GIIF istnieje niezależnie od tego, czy toczy się już publiczne postępowanie. Firmy powinny zasięgnąć porady prawnej w sprawie swoich konkretnych obowiązków i dokładnie udokumentować swoje oceny ryzyka.
Jak MiCA zmienia krajobraz zgodności dla giełd takich jak Zondacrypto w przyszłości?
MiCA nakłada obowiązkowe wymogi na dostawców usług kryptoaktywów działających w UE, w tym standardy zarządzania, segregację aktywów klientów i audytowalne prowadzenie dokumentacji. Konkretne uchybienia w kontrolach zarzucane w tej sprawie, jeśli się potwierdzą, stanowiłyby naruszenia wielu przepisów MiCA. Autoryzacja MiCA nie eliminuje ryzyka oszustw, ale tworzy jaśniejsze ramy prawne, w których organy regulacyjne mogą działać, a firmy mogą ocenić adekwatność kontroli giełdy przed umieszczeniem tam aktywów klientów.
Co powinny zrobić firmy, jeśli do złożenia zeznania podatkowego potrzebne są rejestry klienta z Zondacrypto?
Jeśli rejestry pochodzące z giełdy nie mogą być niezależnie zweryfikowane, firmy powinny szukać potwierdzających dowodów w samym blockchainie, w wyciągach bankowych klienta pokazujących przepływy walut fiducjarnych lub w jakichkolwiek osobno przechowywanych rejestrach depozytowych. Jeśli rejestry pozostają niemożliwe do zweryfikowania, należy to jasno ujawnić w zeznaniu podatkowym z wyjaśnieniem ograniczenia. Składanie zeznania na podstawie niezweryfikowanych rejestrów z giełdy objętej śledztwem karnym za manipulację rejestrami niesie ze sobą znaczne ryzyko zawodowe i prawne.
Źródło: The Block
